Doradztwo
Doradca to ktoś taki, kto potrafi wskazać swemu klientowi rozwiązania problemów, choć klient dostrzega jedynie symtomy tych problemów. Doradca, w odróżnieniu od konsultanta, to człowiek zaufany. Taką rolę chcę wypełniać.
Na co stawiam
- Telekomunikację i media
- Innowacyjność
- Biznesowe spojrzenie na zastosowania technologii
Technologia to narzędzie, nigdy cel
Takie spojrzenie przekazuję organizacjom, którym doradzam w zakresie rozwoju biznesu, zarządzania czy wykorzystania technologii teleinformatycznych. Technologia nie daje żadnych korzyści, dopiero umiejętne zaprzężenie jej „w tryby robienia biznesu” dostarcza profitów. Nastawienie na wykorzystanie technologii, a nie jej posiadanie jest szczególnie istotne dla przedsięwzięć tworzących istotnie nową jakość (nowy produkt, gałąź działalności, firma), gdzie nawet małe odstępstwa od poszukiwania wartości biznesowej mogą powodować poważne straty. Większość moich doświadczeń (choć nie całość) nabyłem pracując dla firm z branży telekomunikacji.
Jestem niezależnym konsultantem, więc (z oczywistych powodów) ten serwis ma pomagać mi w zarabianiu na życie. Wierzę głęboko, że w różny sposób mogę pomóc wielu organizacjom i wiem, że do tego potrzeba zaufania a przynajmniej wiarygodności. Zapraszam więc do zapoznania się z tym kim jestem, co udało mi się osiągnąć i w czym mogę pomóc doradzając lub szkoląc.
Prowadzę także blog RegułyChaosu, do którego lektury serdecznie zapraszam, a dla zachety fragment ostatniego wpisu.
Mityczny konflikt biznes-IT Każdy, kto kiedykolwiek był – dobrowolnie lub nie – umieszczony w okolicznościach wymagających współpracy między tzw. biznesem i tzw. IT był przy każdej takiej okazji informowany o tym, jak ważne jest, aby przezwyciężać konflikt biznes-IT. Wielu ludzi jest tak głęboko przekonanych o szczególnym charakterze takiego konfliktu, że gotowi są nadawać im mistyczne znaczenie. Prawda jest jednak nieco inna – w codzienności firm prowadzących działania biznesowe o wystarczająco dużej skali takich „konfliktów” jest znacznie więcej. Bardzo podobny „konflikt” istnieje między każdą sprzedażą a każdą obsługą klienta – sprzedaż chce sprzedać jak najwięcej, a obsługa klienta chce mieć jak najmniej dłużników do windykowania, więc mają po prostu niezgodne cele. Analogicznie sprawa ma się „na linii” R&D i finanse. Z jednej strony przeważa głębokie przekonanie, że inwestować trzeba, a z drugiej – że NPV, IIR, bieżąca płynność finansowa itd. Nie ma czegoś takiego, jak jednomyślny, zwarty „biznes”, który jest postawiony naprzeciw IT. Jest po prostu jak w życiu – wiele stron mających własne interesy, które czasami są zgodne, a czasami niezupełnie…
Polecam książkę mojego autorstwa. :-)
Jeśli interesuje Cię ta książka z autografem autora, proszę o kontakt
Mapa serwisu
- Doświadczenie - co udało się osiągnąć
- Oferta doradcza - zakres i filozofia doradztwa, obszary kompetencji
- Oferta szkoleniowa - lista szkoleń, ról i zagadnień
- Firma - o historii firmy i formularz kontaktu
- O mnie - skąd pochodzę i dokąd zmierzam










